Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
50 postów 1811 komentarzy

Oko sieci

Molier - pragmatycznie w polityce i gospodarce

Jak zostać produktem bankowym.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Atrakcyjnym i łatwozbywalnym.

 Myślicie, że produkt bankowy to karta płatnicza, kredyt konsumpcyjny czy inwestycyjny, konto bankowe itp.? Nie. Okazuje się, że definicja produktu jest dużo szersza i rozciągliwa.

 

Produktem bankowym może zostać także Kowalski, czy Nowak.

Ale w jaki sposób jest to możliwe w XXI wieku? Dumnym wieku wolności i humanizmu.

 

To proste. Wystarczy zaciągnąć kredyt w dowolnym banku, wpaść w kłopoty i zostać sprzedanym firmie windykacyjnej. Stałeś się łatwozbywalnym produktem, bo firmy windykacyjne w dynamicznym stadium rozwoju kupują długi jak leci. Byle dużo i tanio.

I tutaj przestają działać wszelkie prawa i instytucje. Jakie?

 

Przestaje działać prawo o tajemnicy bankowej. Jak idziesz do oddziału jakiegokolwiek banku dopytać o stan swojego konta, konsultant wypisze ci kwotę na karteczce, żeby rzeczonej tajemnicy nie uchybić – broń Boże! nie powie na głos, bo tajemnica.

Ale przesłać wszelkie dane o tobie firmie windykacyjnej to już nie jest tajemnica.

Dlaczego? Bo w tym momencie stałeś się produktem bankowym.

Kowalski z jego danymi osobowymi i stanem wierzytelności  na do niedawna jeszcze pilnie strzeżonym koncie, jako tajemnica bankowa, został produktem bankowym.

 

Czy porównanie ze średniowiecznym chłopem przywiązanym do ziemi będącym własnością pana jest uprawnione?  Jak najbardziej. Ale to przecież niewolnictwo! Oczywiście, ale w średniowieczu. W XXI wieku już nie.  Obowiązuje inna nomenklatura. Produkt bankowy!

 

A co na to Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych? Nic.

Organizacje konsumenckie? Też nic.

 

GIODO doskonale rozwiązał problem „list lokatorów” w domach mieszkalnych. Nie wolno publikować, czyli wywiesić na klatce schodowej, czy skrzynce na listy. W Niemczech aż tak nie dbają o dane osobowe na klatkach schodowych, jak u nas.

Dziwi wobec tego, ze GIODO nie protestuje przeciwko praktykom banków. Nie, bo banki nie naruszają praw do ochrony danych osobowych, bo w banku Kowalski jest produktem, a nie osobą.

 

Może banki uzyskały jakiś tytuł prawny na powszechne ignorowanie prawa bankowego w tym punkcie (tajemnica bankowa), może też banki mają odrębne prawo w zakresie ochrony danych osobowych swoich klientów?

 

Nie mam nic przeciwko obowiązującemu prawu. Wręcz przeciwnie; jestem za jego respektowaniem w każdym zapisie. Ale czy jest to możliwe w istniejącym prawodawstwie?

Może nasi ustawodawcy zajęliby się bardziej logiką i jakością ustanawianych praw, a nie ilością, którą się chwalą na każdym kroku, jako owocem ich pracy. 

KOMENTARZE

  • Logicznie?
    Może nasi ustawodawcy zajęliby się bardziej logiką i jakością ustanawianych praw, a nie ilością, którą się chwalą na każdym kroku, jako owocem ich pracy.

    Zamiar sprzeczny z logiką wybrani przez partię są po to aby tworzyć zbędne regulacje i błędne pełne luk.

    wystarczy przytoczyć słyną lukę podatkową o darowiznach jako dostateczny przykład. Znana nielicznym miała się dobrze . Znana wszystkim dziura została zlikwidowana
  • @gnago 14:41:44
    właśnie, może należałoby zacząć publikować tzw. luki prawne znane tylko swoim?
    Zawsze coś można odzyskać od fiskusa.
  • Świetna notka!
    Coraz częściej jesteśmy traktowani jako towar, zasób.
    Tylko jak się przed tym bronić?

    Pozdrawiam
  • @Asadow 02:32:46
    dziękuję;)

    Najpierw trzeba sobie to uświadomić; to jest punkt wyjścia do działania.
    Myślę, ze ludzie nie patrzą na to w ten sposób, który ja przedstawiłam.
    Mój tekst ma na celu zwrócenie uwagi na przedmiotowe nas traktowanie. A prawo to tylko ozdobniki. Niech sobie będzie. Nic z niego nie wynika, a ładnie i europejsko wygląda.

    Pozdrawiam
  • @Molier 22:42:07
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to trochę bym się nie zgodził.
    Złe prawo - niech sobie nie będzie!
    "Ładnie i europejsko" wygląda, ale demoralizuje.
    Tak jak bezsensowne przysięgi i obietnice i wiele innych rzeczy, które uczą nas:
    - dane słowo nie ma znaczenia
    - jesteśmy rodzajem ulepszonej małpy która używa narzędzi do zabijania
    - jesteśmy tyle warci, ile możemy wyprodukować dóbr w ciągu życia
    - honor to jakiś niepraktyczny przeżytek
    itd. itd.
    Ale zgadzam się, że każdy z nas może przeciwstawić się takim tendencjom - i widzieć w człowieku - człowieka.
  • @Asadow 02:19:09
    trochę niejasno się wyraziłam. Prawo jako ozdobnik miało brzmieć ironicznie.
    Jest tylko fasadą.
  • To mi przypomina bilboard który ostatnio mijałem
    Stało na nim jak byk "Kupię twojego dłużnika". To raczej nie pomyłka
  • Umowa społeczna...
    Konstytucja i inne akty prawne to umowa społeczeństwa (całego?), że obywatele będą w taki czy inny sposób postępować dlatego warto pamiętać, że istnieją prawa niepisane - naturalne, których przydatność często bywała lepsza od pisanych.

    Co robić by się lepiej żyło? Brać udział w życiu politycznym kraju itp. a szczególnie w ustanawianiu prawa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY